niedziela, 24 lutego 2013

Jak dojść do siebie po rozstaniu

Zdjęcie: FrameAngel / freedigitalphotos.net
Rozstania są trudne, niezależnie kto był inicjatorem. Zainwestowałaś w ten związek czas, energię i miłość a teraz tego związku nie ma. Na początku to wydaje się niemożliwe, ale czas leczy rany i kiedyś będzie lepiej. Nie ma jakiegoś sposobu, żeby od razu dojść do siebie, ale na pewno można zrobić kilka rzeczy, żeby to sobie maksymalnie ułatwić.

W żaden sposób nie kontaktuj się ze swoim ex. To tylko wydłuży cały proces. To całe „zostańmy przyjaciółmi” jest ok, ale nie świeżo po zerwaniu. Będziesz mogła do tego wrócić jak emocje wygasną, może nawet dopiero za kilka lat. Daj sobie przestrzeń. Jeśli przypadkiem gdzieś na siebie wpadniecie bądź miła i poprawna, ale sama nie szukaj kontaktu.

Skasuj go. Ze swojej komórki, z Facebook'a, z Naszej Klasy i z życia. Nie będzie Cię kusić, żeby się z nim skontaktować lub go sprawdzić i nie będziesz zmuszona czytać jego newsów czy oglądać jego zdjęć na swojej tablicy.

Przemyśl dlaczego związek nie wyszedł. Czasem może to być jeden powód, czasem może być ich więcej. Ważne, żebyś wiedziała dlaczego trzeba sobie odpuścić. Jeśli nic nie wymyślisz to też nie problem, nie zadręczaj się tym, czasami trudni wskazać konkretną przyczynę.

Wyciągnij wnioski na przyszłość. Z każdego związku, nawet najbardziej nieudanego można się coś nauczyć. Np. czego nie chcesz w następnym związku, jakie cechy powinien mieć Twój następny partner. Będzie Ci łatwiej przygotować się na następny związek.

Daj sobie czas. Dojście do siebie go wymaga. Nie oczekuj, że będzie lepiej już zaraz. Nie próbuj przejść na tym do porządku dziennego, bo to się nie uda.

Wiedz, że masz prawo być w dołku. Straciłaś ważną część swojego życia i smutek po tej stracie to rzecz jak najbardziej naturalna. Pozwól sobie na płacz, jeśli masz taką potrzebę. Blokowanie uczuć tylko wydłuży cały proces.

Odśwież kontakty z osobami, dla których nie miałaś czasu, jak byłaś w związku. Mogą to być koleżanki, znajomi ze studiów czy odległe kuzynki. Zaniedbałaś je przez faceta? To teraz masz czas i okazje to naprawić.

Rozmawiaj o tym, co przeżywasz. Z rodziną, z przyjaciółmi. Z kimś, przy kim czujesz się bezpiecznie i możesz się otworzyć.

Nie obgaduj go. Nie oczerniaj go przed każdym, kto będzie miał ochotę Cię wysłuchać. Będzie to źle świadczyło tylko o Tobie.

Chodź na randki, ale nie wskakuj za szybko w nowy związek. Randki pomogą Ci podnieść swoją samoocenę. Na związek jeszcze przyjdzie czas, bo świeżo po zerwaniu możesz nie myśleć zbyt obiektywnie i wpakować się w związek z pierwszym lepszym, byle tylko być z kimkolwiek.

Myśl o sobie dobrze. Nie dołuj się i nie rozważaj swoich negatywnych cech, nawet jeśli rozstanie było z Twojej winy. Staraj się skupić na swoich dobrych cechach.

Bądź ciągle zajęta. Jak będziesz coś ciągle robić to nie będziesz się skupiać na rozstaniu, wyda Ci się ono mniej ważne. Poza pracą i codziennymi zobowiązaniami, możesz też znaleźć sobie jakieś zupełnie nowe hobby albo zapisz się na kurs. Będziesz mniej podłamana, jeśli cały czas będziesz zajęta.

Pozbądź się wszystkich pamiątek po swoim ex. W tym zdjęć czy prezentów. Jeśli nie jesteś w stanie tego wyrzucić to chociaż zapakuj i gdzieś schowaj, żebyś nie musiała tego oglądać. Jak poczujesz się lepiej, będziesz mogła przejrzeć te rzeczy i zastanowić się co zachować a co wyrzucić.

Nie mścij się. Zachowaj klasę i odejdź z tego związku z podniesioną głową. Nie próbuj zaszkodzić byłemu facetowi, jak emocje opadną będziesz tego żałować.

Unikaj miejsc, do których razem chodziliście. Nie słuchaj też „Waszej piosenki” jeśli akurat leci w radiu to zmień stację.

Codziennie zrób dla siebie coś miłego. Czy to będzie Twoja ulubiona kawa czy pedicure, niech to będzie coś wyłącznie dla Ciebie. Miło Ci też będzie, jeśli zrobisz coś miłego dla innych.

Zadbaj o siebie. Wysypiaj się, jedz regularnie. Nie pozwól, żeby ten przytłaczający stan wpłynął na Twoje zdrowie. Kup sobie nowe ciuchy czy idź do fryzjera. To Ci poprawi samopoczucie.

Na pewno nie jest to recepta na szybkie dojście do siebie, ale myślę, że choć trochę pomoże.

13 komentarzy:

  1. Twoje rady przydałyby się nie jednej dziewczynie po rozstaniu, mało która myśli rozsądnie po rozstaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, właśnie po to napisałam ten post. Chociaż z drugiej strony, jak ktoś jest świeżo po rozstaniu i targają nim emocje, to nie posłucha najmądrzejszych rad, będzie robić po swojemu a być może potem żałować. Niestety.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziś? Przykro mi, ale cieszę się, że post się przyda.

      Usuń
  3. najważniejsze jest wsparcie po rozstaniu, mało kto w tak trudnych chwilach myśli logicznie. Nam w każdym razie rozstanie pomogło podjąć najważniejszą decyzję;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przy takich emocjach ciężko racjonalnie myśleć. U mnie najważniejszą i chyba najbardziej potrzebną radą było "Myśl dobrze o sobie". Wszystko inne spadało drugi plan, a zadręczanie siebie 'gdzie zrobiłam błąd' powodowało, że życie umykało mi między palcami. Żałuję tego, bo nie ma nic cenniejszego niż życie... Dzisiaj kocham znów, mocniej, dojrzalej i z innym podejściem.

    Post naprawdę godny przeczytania. Mam nadzieję, ze komuś się przyda.

    Pozdrawiam,
    MM.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuje za odwiedzenie mojego bloga :)
    Nie wiedziałam, ze oetker miał taka nazwę.
    Musze sie u Ciebie rozgościć :)
    pozdr
    P.

    OdpowiedzUsuń
  6. hmmm
    czuję się strasznie staro czytając te rady.
    Z niektórymi się zgadzam z innymi nie. Jeszcze inne to dla mnie dziecinada. Grunt, że innym się te rady przydadzą. miło się czytało

    OdpowiedzUsuń
  7. Najważniejsze to nie tylko myśleć dobrze o sobie ale właśnie myśleć o sobie, tak jak napisałaś zadbać o siebie, zająć się czyms przyjemnym, zawsze jest za co dziękować życiu i nie myśleć ciagle o rozstaniu!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdyby to wszystko było takie proste...

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo przydatny tekst. ciesze sie, ze poruszasz tak ciezkie tematy. zreszta... zawsze temat rozstan jest dla mnie bolesny. osobiscie juz tak sie zawiodlam na mezczyznach, ze nie jestem w stanie nikomu zaufac. teraz trzymam wszystkich na dystans i w sumie zyje mi sie bardzo dobrze :) po kazdym rozstaniu dochodzilam do siebie z ok. rok, wiec stwierdzilam, ze nie mam czasu ani ochoty wiecej tego przezywac :) bycie samemu tez ma mnostwo plusow :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne porady. Proste, logiczne, trzeźwe - trafiają w samo sedno. Niedawno przeżywałam rozstanie (to ja zerwałam) i mimo że jestem pewna tej decyzji, to jest trudno. Było trudno jak wykasował mnie z fejsika, jak zadzwonił w przypływie smutku, jak nawet nie patrzył na mnie, nie rozmawiał ze mną, mimo że się widywaliśmy. Było trudno, choć wiedziałam, że jako faceta go nie chcę, nie chcę takiego związku. Ale wraz z jego końcem straciłam przyjaciela i ślad przeszłego życia, które wcale nie było złe. Czasem mi żal, że już nigdy nie będziemy mogli sobie "tak po prostu" porozmawiać, ale takie jest życie. Coś za coś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. cóż... część tych rad jest trudna do zrealizowania - ja nie potrafiłam na przykład "skasować go", wolałam jednak zostawić tę uchyloną furtkę, zwłaszcza, że zawsze powtarzam, że gdyby nie to, że się jak idiotka zakochałam, to moglibyśmy być zajebistymi przyjaciółmi. bo poza tym, że to skurwiel w relacjach damsko-męskich, to jednak świetny człowiek w każdej innej - zwłaszcza dotyczącej przyjaźni - kwestii.

    ale na przykład pozbycie się wszystkich pamiątek serio działa oczyszczająco, ja to zrobiłam ponad dwa miesiące po rozstaniu, przy akompaniamencie płaczu i jego własnych piosenek. podziałało. :)

    tyle tylko, że jak wszystkie tego typu rady, te również są po prostu uniwersalne. każdemu pomoże coś innego. mnie na przykład - to dziwne - pomogła (przeprowadzona dokładnie dwa miesiące po wyprowadzeniu się od ex) rozmowa z zupełnie obcym człowiekiem i na temat zupełnie inny niż mój przeszły związek/facet.

    OdpowiedzUsuń